Wybór oferty kredytowej to czasami droga przez mękę
Nie wierzycie? Spróbujcie a sami zobaczycie. Nawet najprostszy kredyt może nas słono kosztować jeśli jego wybór nie będzie przemyślany. A przemyślany wybór to porównanie ofert różnych banków i wszystkich parametrów. Ale to nie wszystko-pozostają zapisywa w umowach, regulaminach, ubezpieczenia… Jeden ból głowy- wybór oferty kredytowej to czasami (na szczęście) droga przez mękę.
Co tak mnie boli w tym całym wybieraniu kredytów? Ich mnogość. Jeśli założymy, że w Polsce jest kilkadziesiąt banków (to jest uproszczona liczba, przy założeniu, że jest kilka głównych banków spółdzielczych) i każdy z nich proponuje kilka wariantów kredytu (np. w różnych walutach, dla różnych grup klientów a to z takim oprocentowaniem a to z takim itp., a to z ubezpieczeniem a to bez) to przejście przez wszystkie oferty to nielada wyzwanie. Szczególnie w kredytach hipotecznych.
Mnogość czynników, które trzeba wziąć pod uwagę jest bardzo duża. A to i tak nie wszystko. Przecież bardzo dużo „haczyków” może czaić się w umowie kredytowej oraz regulaminach związanych z danym kredytem. A rzadko coś takiego kredytobiorcy czytają. Skutek? Żal i rozpacz jak nagle rata kredytu hipotecznego rośnie o 20 procent. Potem okazuje się, że bank mógł tak zrobić bo w umowie wyraźnie napisane jest, że zarząd może zmienić oprocentowanie… Oddzielną kwestią jest czy takie i temu podobne zapisy są zgodne z prawem, ale o tym rozstrzyga sąd. Na razie jednak trzeba płacić wyższe raty.
„Żeby wszystko rzetelnie porównać to trzeba iść do doradcy finansowego” – powie ktoś z branży. To prawda, że tam dowiemy się na pewno więcej niż w pojedynczym banku. Ale nie polegajmy tylko na tym, bo może się okazać iż porada nie do końca objęła cały rynek kredytów! Poza tym konia z rzędem temu doradcy, który przejdzie z nami przez umowę kredytową o regulaminie nie wspominając. A tutaj moim zdaniem czai się wiele niespodzianek, które wcześniej czy później wypłyną przy spłacie kredytu1
Z jednej strony łatwo więc jest porównać oferty pod względem kosztowym (choć, który doradca pokaże nam wszystkie spready na rynku jako ważny składnik kosztu kredytu walutowego?), trudniej pod względem zapisów w umowie. Zresztą trudno przewidzieć jak dany bank zachowa się w przyszłości i jak zinterpretuje odpowiednie zapisy. Jednak nie bądźmy naiwni – zinterpretuje to na swoją korzyść. Ja rasowy gracz na wolnym rynku.
Kredytpless
Brak komentarzy.
Dodaj komentarz
Kategorie
Najnowsze wpisy
- Sam wniosek to za mało
- Starość pod zastaw
- Po auto do mbanku
- Nie o takie chwilówki nam chodzi
- Na dowód to już przeszłość
- Doradztwo kredytowe to intratna profesja
- Kredyt mieszkaniowy bez zaświadczeń-niedostępny
- Tanie kredyty w ramach Programu „Rodzina na swoim”
- Poręczenie kredytu może być dużym kłopotem
- Wybór oferty kredytowej to czasami droga przez mękę
- Wniosek o kredyt mieszkaniowy