Sam wniosek to za mało

Rynek kredytów, rynek kart kredytowych, rynek funduszy inwestycyjnych, rynek ubezpieczeń, są rynkami bogatymi w oferty, ale również nieprzejrzystymi, a ze swoimi skomplikowanymi przepisami i ich interpretacją niekoniecznie przyjaznymi dla klienta. Najbardziej jasne przepisy istnieją na rynku kredytowym, bowiem wystarczy złożyć w banku wniosek o kredyt oraz dokumenty uzupełniające, spełnić warunki stawiane przez bank i czekać na decyzję. Oczywiście może być ona odmowana i najczęściej banki nie tłumaczy się ze swoich postanowień.
- Może rynek kredytów jest najbardziej przejrzysty z tych nieprzejrzystych, ale nie oznacza to, że jest dostatecznie jasny dla wszystkich kredytobiorców. To nie jest tak, że wystarczy tylko złożyć wniosek o kredyt oraz dostarczyć odpowiednie dokumenty i wszystko jest już załatwione. Nic z tych rzeczy. Wszystko zależy od rodzaju kredytu oraz banku, a także od interpretacji obowiązujących przepisów. Wspomnijmy chociażby osławioną ustawę antylichwiarską, a właściwie próby jej ominięcia. Przeciętny klient nawet nie zdaje sobie sprawy jakie czekają go rzeczywiste koszty kredytu i sugeruje się jedynie jego oprocentowaniem. W zależności od rodzaju kredytu może być ono różne od kilku do nawet 20 procent. Jednakże banki każą jeszcze sobie płacić opłaty przygotowawcze, prowizje, marże, nakazują także ubezpieczać brane kredyty. Kiedy to wszystko razem zliczymy najczęściej okazuje się, że koszt kredytu rośnie o 40-60 procent. Ale o tym banki już nie mówią, ponieważ nie chcą odstraszać klientów. – stwierdził znawca tego rynku.
Podobna sytuacja jest na rynku kredytów hipotecznych, banki ostatni bardzo propagowały kredyty w obcych walutach, a szczególnie w euro. Nie spodobało się to komisji nadzoru finansowego, ponieważ knf słusznie zauważyła, że banki niekoniecznie informują klientów o wahaniach kursu walut co zazwyczaj skutkuje wyższymi ratami oraz spreadem – różnica kursu kupna i sprzedaży waluty. Kiedy kurs obcej waluty raptownie rośnie złoty spada dla kredytobiorcy zaczynają się problemy. Najprościej reklamować kredyty jako najtańsze i nie wymagające skomplikowanych procedur. To nie jest tak, już nie wystarczy wniosek o kredyt i zaświadczenie o dochodach. Może tak było kiedyś – dziś z pewnością bank dokładnie sprawdzi naszą historię kredytową, zażąda dodatkowych zabezpieczeń, nakaże ubezpieczyć kredyt oraz pobierze odpowiednie opłaty za pozytywną decyzję. No i do końca nie możemy być pewni czy taki kredyt otrzymamy.

Loading...

Brak komentarzy.

Dodaj komentarz

Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.

 

Komentarze

    Opcje wyszukiwania
    kredyty hipoteczne
    Cel kredytu
    Rynek
    Przedmiot zakupu
    Wartość nieruchomości PLN
    Kwota kredytu PLN
    Waluta kredytuh
    Rodzaj rat
    Okres kredytu
    Wiek najstarszego kredytobiorcy lat
    Zaawansowane opcje